środa, 4 stycznia 2012

Oliwka salicylowa - kosmetyki samorobione (9)

Ostatnio moim głównym celem w pielęgnacji twarzy jest doprowadzenie jej do stanu idealnej gładkości. W ciągu wielu lat, używania przypadkowych kosmetyków z drogerii, niekoniecznie dopasowanych do mojej cery, na skórze pojawiło się mnóstwo zamkniętych i otwartych zaskórników. 

Pierwszym krokiem było stosowanie toniku z kwasem PHA, o którym pisałam tutaj - klik! Zauważyłam, że moja skóra wyraźnie się wygładziła. Niestety po 6 miesiącach używania należy zrobić sobie przerwę, a ponieważ nie chciałam rezygnować z "kwaszenia się" zdecydowałam się na kwas BHA - salicylowy, który, o dziwo, moja naczynkowa skóra bardzo lubi. Kwas zamówiłam w sklepie Naturalis - tutaj dokładny opis produktu - klik!
www.3dchem.com
Kosmetyków z tym kwasem można sobie zrobić kilka, ja wybrałam oliwkę z kilku względów - ma najprostszy skład - tylko dwa składniki, jest dość trwała nawet bez konserwantu,  mogę ją mieszać z innymi kosmetykami, używać w różny sposób, a rozpuszczalność kwasu w oleju nie jest bardzo duża, wiec nie "przedobrzę" ani tez nie będzie mnie kusić zwiększenie stężenia.

Powoli kończy się ok.50 ml porcja która zrobiłam (wystarczyło na ok. 2 miesiące), więc czas na moje wrażenia.
Do wykonania użyłam dziecięcej oliwki bez parafiny (moja jest z Boots'a z serii Baby Botanics, ale widziałam, ze dość popularnym rozpuszczalnikiem jest ta z Hippa, u mnie niestety niedostępna :( ) Oliwkę podgrzałam w kąpieli wodnej i powoli dodawałam sproszkowany kwas, dokładnie mieszałam, w pewnym momencie kwas przestał się rozpuszczać i przestałam wsypywać kolejne porcje. Koniec pracy :) Wystudzoną oliwkę przelałam do butelki.

Najczęściej używam oliwki jako składnik szybkiego serum - oliwka salicylowa + macerat z kocanki + 3 krople ekstraktu na naczynka + kwas hialuronowy. Taka miksturę stosuje co drugi dzień na noc. Czasami nakładam wacikiem samą oliwkę.
Na dzień obowiązkowo filtry!
Wspomagam się również naturalnym kwasem salicylowym z mazidlanego ekstraktu z truskawki, który dodaję do każdego kremu.

Nie zauważyłam podrażnień, zaczerwienienia czy łuszczenia skóry.

Oliwka DZIAŁA - moje policzki są zdecydowanie wygładzone, a pod skórą zostały już tylko te najbardziej uparte zaskórniki, które już powoli się zmniejszają :) Mam nadzieję, że niedługo  całkiem pozbędę się "nieprzyjaciół" :)

5 komentarzy:

  1. Tylko pogratulować wygranej walki z niedoskonałościami!

    OdpowiedzUsuń
  2. I wszystkim tego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję takiej systematyczności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hej, a jakie stężenie kwasu? :>

    OdpowiedzUsuń
  5. na pewno zrobię tę oliwkę, super pomysł

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoja opinią - wszystkie będą mile widziane.
Jeśli chcesz zostaw proszę link do swojego bloga - zajrzę w wolnej chwili :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...